Taktyka polowania z łukiem podczas deszczu.

Autor: Mark Kayser

Tłumaczenie: Sebastian Wójcik

1

Szum deszczu jest swoistym kamuflażem dźwiękowym, dzięki któremu możesz wykonać odważny ruch lub naciągnąć łuk w kierunku zwierzęcia z niewielkiej odległości.

Każdego dnia sezonu łuczniczego gdzieś tam, w którymś miejscu na kontynencie pada deszcz. Jeśli dotąd nie zdarzyło ci się polować w deszczu, to albo polujesz na pustyni, albo boisz się brzydkiej pogody. Jeśli jednak omijasz polowania w deszczu, być może sam się pozbawiasz dobrych okazji?

Nikt oczywiście nie mówi o wichurze urywającej głowę ani o potopie, który z całą pewnością nie pomaga, ale czy warto unikać przejściowego deszczu lub mżawki? Czy deszcz jest przyjacielem, czy wrogiem? Sam o tym decydujesz.

Wszystkie badania wskazują, że jelenie poruszają się głównie w dwóch celach: by się żywić, i by się rozmnażać. Wszystko inne schodzi na drugi plan. Nie oznacza to, że pogoda, a w szczególności deszcz, są bez znaczenia. Każdy doświadczony myśliwy-łucznik powie ci, że zmiany na barometrze i zmienne fronty pogodowe są istotne. Jeśli wskazówka barometru się porusza, zwierzęta również. Gdy ciśnienie spada, duża zwierzyna rusza – nawet z 48-godzinnym wyprzedzeniem frontu atmosferycznego. Zaobserwowałem to zarówno u jeleni, jak i łosi. Gdy front przemija, a wskazówka barometru idzie w górę, ruchliwość znowu się wzmaga.

Po przejściu frontu atmosferycznego będzie wilgotno. Należy wtedy zdecydować, czy zostaniesz w domu, czy wybierzesz się na polowanie. Podczas ostatniego sezonu miałem sytuację, gdy prognoza pogody była niesprzyjająca i stawiała moje polowanie pod znakiem zapytania. Miałem do wyboru zostać w obozie, albo polować mimo wszystko. Wybrałem polowanie.

Bure chmury przysłoniły słońce, ale pierwszą godzinę na treestandzie spędziłem dość komfortowo i produktywnie. Było około 7 stopni, wiał słaby wiatr. Po południu usłyszałem ruch jeleni w krzakach niedaleko mojego stanowiska, prawdopodobnie z powodu pogody. Trafiłem 2,5-letniego byka, ale potem przyszła zmiana frontu. W ciągu chwili spokojne popołudnie przemieniło się w huragan o prędkości 60 km/h połączony z mocnym deszczem. Opatulony w mocną odzież, przykucnął na chwiejącym się treestandzie. Rozważałem już powrót, ale prognoza przewidywała przelotne deszcze, a nie ciągłe ulewy. Przeczekałem to więc w spokoju.

Dziesięć minut później burza minęła, a ja miałem jeszcze prawie godzinę światła dziennego na strzelanie. Las, jeszcze przed chwilą wydawałoby się pusty, nagle powrócił do życia, a jelenie wyskoczyły niedaleko mnie by dojść do łąki. Upatrzyłem sobie przemokniętego dziesiątaka.

Zachrząkałem na niego cicho, a chwilę później był już pod moim treestandem, wąchając mocz łani, który tam zostawiłem, a którego nie zmył deszcz. Odległość wynosiła 10 metrów, padł kilka sekund po trafieniu. Przeklinałem deszcz, który dzięki ożywieniu zwierząt okazał się później być moim najlepszym przyjacielem.

Niech sobie pada

Art Helin z Wisconsin poluje z łukiem od 26 lat i uważa, że deszcz może być zarówno przyjacielem, jak i wrogiem. Przesiedział swoje w deszczu jako pracownik Hunter’s Specialties, Realtree oraz Vortex Optics. I chociaż czasem pojawiały się fronty, które sprawiały, że odruchowo wpisujesz w wyszukiwarce “arka”, Helin uważa, że wilgoć to raczej przyjaciel niż wróg.

– Zawsze oczekuję mokrych dni pod koniec października i na początku listopada, gdy jelenie czekają na ruję. – mówi Helin – Cenię je sobie ponad wszystkie inne. Zwierzęta są wtedy bardziej ruchliwe, a ja uważam, że powodem jest coś więcej niż ruja.

2

Deszcz może obniżyć również twoje możliwości strzeleckie. Masz wówczas na sobie dużo ciuchów, wszystko jest śliskie i mokre. Do przeziernika może nawet dostać się woda, utrudniając widzenie. Czy zdecydujesz się wtedy wystrzelić?

Teoria Helina tłumacząca ruchy jelenia w mgliste dni ma sens. Deszcz i mżawka zbijają zapach, co wpływa na to, w jaki sposób byki wyszukują łań w rui. Skoro nie mogą ich wywąchać w legowiskach, muszą podejść bliżej by wyłapać jakikolwiek ślad. Helin uważa, że w deszczowe dni ruszają się więcej również z powodu ograniczonej widoczności. Sprawdź to sam. Czy widzisz lepiej gdy świeci słońce, czy w deszczu? Helin twierdzi, że skoro jelenie mają trudności z wywąchaniem samicy, muszą więcej szukać. Co więcej, plusk deszczu obniża wartość ich słuchu, co znowu popycha je w stronę wędrówki w poszukiwaniu samicy, której nie słychać.

– Jeśli prognozy pokazują nadchodzące deszcze, należy spodziewać się, że jelenie będą wędrować. – poucza Helin.

Oczywiście większa ruchliwość jeleni jest dużym plusem dla myśliwego, ale to nie wszystko. Najważniejsze jest ograniczenie skuteczności węchu. Deszcz nie tylko zmyje wszelkie ślady zapachu, które mogłeś zostawić za sobą zakradając się, ale również zmyje go z ciebie już na treestandzie.

– Obawiam się, że nie można pozbyć się całkowicie zapachu, ale większości mogę się pozbyć dzięki odpowiednim środkom eliminującym go. – mówi Helin – Gdy do tego dołączy deszcz, który zmywa twoją woń, zaczynasz mieć znaczną przewagę.

3

Deszcz zmywa nie tylko zapach, ale też farbę. Musisz etycznie przemyśleć, co stanie się po wystrzale podczas ulewy. Sam musisz zdecydować, czy twoje umiejętności pozwolą ci pozyskać zwierzę w danych warunkach pogodowych.

Ponieważ deszcze nieustannie zmywają zapach, Helin improwizuje, tworząc ścieżkę z moczu jelenia. Zamiast po prostu go rozlać w lesie, zakłada gumowe rękawiczki i używa specjalnych urządzeń, tzw. Scent wicks (dozowników zapachu) z moczem łani, wieszając je około pół metra nad ziemią tak, by prowadziły aż do jego treestanda. Zapach znajduje się wówczas na poziomie nosa, i jeśli dobrze go napełnić, poradzi sobie nawet z mocnym deszczem.

Kolejną zaletą deszczu jest jego hałas, który naturalnie rozprasza dźwięk, pozwalając ci spokojnie naciągnąć i wycelować łuk. Jeleń musi sobie poradzić z pluskiem odbijającym się od roślin. Dodaj do tego trochę wiatru i masz już doskonały kamuflaż, z którym nie musisz się spieszyć do strzału. Dzięki deszczowi możesz również dotrzeć do swojego stanowiska w niemal całkowitej ciszy.

– Bez wątpienia deszcz wycisza podejście do stanowiska. – mówi Helin – Można wówczas spokojnie się wśliznąć, co daje przewagę, ponieważ nie straszysz zwierząt, które mogą akurat znajdować się niedaleko twojego miejsca.

4

Mark Kayser trafił tego pięknego byka w czasie ulewy. Gdy przewidywana jest ulewa, uzbrojenie się w dobrej jakości odzież to najważniejszy warunek pozostania w grze.

Zimny prysznic dla twojego polowania

Domyśliłeś się pewnie, że będą też złe wieści, prawda? Najgorsza jest ulewa. Nieważne jak dobrze się ubrałeś by czuć się komfortowo, nie zmusisz zwierząt do wędrowania, jeśli same tego nie chcą. Ciężkie deszcze i mocny wiatry, czyli najbardziej charakterystyczne oznaki zmieniającego się frontu atmosferycznego sprawiają, że większość zwierząt woli się zabunkrować i przeczekać te warunki. Nie ma znaczenia, czy jesteś twardzielem, czy nie. Nawet, jeśli byk postanowi szukać sobie partnerki w taką pogodę, to jeśli ją znajdzie, zostanie przy niej. Tylko dokładna analiza prognozy pogody powie ci, czy powinieneś zostać w domu, czy wyjść. Helin ma jeszcze jedną radę.

– Gdy pogoda się zmienia, staram się ją obserwować na telefonie komórkowym – mówi – jeśli radar mówi, że będzie padać przez cały dzień, mogę zakończyć polowanie. Jeśli natomiast jest to przelotna mżawka, zostaję.

Pewne polowanie kilka lat temu sprawiło, że Helin przemyślał na nowo swoją strategię. Przesiedział na stanowisku kilka serii szybko zmieniających się frontów atmosferycznych. Każdy z nich był poprzedzony rosnącą wilgotnością powietrza. Jego żona nagrywała wszystko kamerą. Jedna z chmur okazała się gradowa, tak więc nasza para została obita na treestandzie. W końcu pogoda zmieniła się w mżawkę, i około trzech godzin później Helin trafił ogromnego ósmaka, który podszedł na 3 metry.

– Staram się unikać gradobicia i burz z piorunami. Jeśli pogoda wygląda naprawdę kiepsko, ale zmiennie, wychodzę z lasu albo przenoszę się do namiotu. – mówi – Namioty to świetna opcja na zmienną pogodę.

Pamiętasz, jak Helin przedstawiał swoją teorię o tym, że im mniej jeleń widzi, czuje i słyszy, tym więcej wędruje w poszukiwaniu łani? Niestety twoje zmysły również zostają przytępione, i chociaż masz przewagę w postaci widoku z lotu ptaka oraz lornetkę, to wciąż nie słyszysz tak dobrze jak słyszałbyś bez plusku deszczu. Rok temu polowałem w Kansas ze znajomym kamerzystą, i chociaż było nas dwóch, dwa byki przeszły w odległości 10 metrów od naszego stanowiska zanim je zobaczyliśmy. Deszcz zmiękcza kruche podłoże.

Deszcz może obniżyć również twoje możliwości strzeleckie. Masz wówczas na sobie dużo ciuchów, wszystko jest śliskie i mokre. Do przeziernika może nawet dostać się woda, utrudniając widzenie. Czy zdecydujesz się wtedy wystrzelić?

Na ostatnim polowaniu na łosie złapała nas ulewa, a poddenerwowany byk kierował się w naszą stronę zwiedziony wabikiem. Wystąpiłem naprzód, zostawiając swojego wabiącego kolegę z tyłu. Byk poruszał się powoli w moją stronę, a gdy znalazł się w polu rażenia, przygotowałem się do strzału. Wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy spust wystrzelił za wcześnie w poślizgu wypuszczając strzałę metr przede mnie. Winowajcą był deszcz. Łoś, równie zdziwiony co ja, wygrał tę rundę.

Znikający ślad

Deszcz zmywa nie tylko zapach, ale też farbę. Musisz etycznie przemyśleć, co stanie się po wystrzale podczas ulewy. Sam musisz zdecydować, czy twoje umiejętności pozwolą ci pozyskać zwierzę w danych warunkach pogodowych.

5

Art Helin pozyskał tego byka w Południowej Dakocie. Jeleń biegał w popołudniowej mżawce. Udało mu się go zwabić na odległość strzału dopiero gdy łanie w rui od niego uciekły.

Podczas ulewy farba znika w ciągu kilku minut, podczas gdy w mżawce może utrzymać się ponad godzinę. Miejsce polowania może również wpłynąć na twój wybór. Jeśli jesteś w głębi lasu, masz niemal pewność, że zwierzę zniknie z pola widzenia w ciągu paru sekund po strzale. Dlatego też polowanie podczas ulewy nie jest najlepszym wyjściem. Jeśli natomiast polujesz na otwartym terenie, gdzie widzisz trasę ucieczki, nie jest to już aż tak istotne. Jedno z moich najlepszych trofeów pozyskałem podczas opadów, ale teren był właściwie otwarty. Po wystrzale byk pobiegł przez łąkę i przewrócił się na moich oczach.

Polowanie z łukiem podczas deszczu to decyzja, którą każdy musi podjąć sam, ale Helin przypomina, że dla łosia czy jelenia jest to po prostu kolejny dzień w lesie.

– Może dla nas deszcz to żadna przyjemność, ale jeleń żyje w tych warunkach na okrągło – mówi – Gdy zbliża się rykowisko, jeśli nie ma prawdziwej ulewy, muszą wędrować. Taką mają robotę. Możesz wówczas równie dobrze polować, bo one muszą to robić bez względu na warunki.

Artykuł pochodzi ze strony www.bowhuntingmag.com